imieniny: Klementyny, Marii, Nestora, Radosława
nurkowanie: Artykuły () szukaj

Strona główna
Archiwum
Wiadomości
Bazy
Foto/Video
Konkursy
Linki
Medycyna
Miejsca nurkowe
Nurkowanie
Podróże
Przyroda
Różności
Technika/Sprzęt
Wiedza nurkowa
Wraki
Wydarzenia
Śladami historii
Księga gości
Fotoreportaż
Portfolio
Sklep nurkowy
Giełda
zaprenumeruj
Sonda
Czy archiwum MN w formie pdf do ściągania to dobry pomysł?
doskonały
może skorzystam
raczej nie skorzystam
nie, wolę wersję drukowaną
głosuj
wyniki

 

Odyseja wśród floty duchów z Truk Lagoon
2008-12-23 Mike Asplin -
 

[Rozmiar: 75204 bajtów]
fot. : Mike Asplin
Dla wielu nurków laguna Truk znajduje się na szczycie listy wymarzonych miejsc nurkowych. Bardzo często uznają lagunę Truk za najlepsze stanowisko do nurkowania wrakowego na całym świecie. Zniszczenie tak wielkiej ilości jednostek wodnych i powietrznych przez samoloty z US Carrier Force 50, w nocy z 17 na 18 lutego 1944 r., pozostawiło swój wyraźny ślad na dnie oceanu.

To, że trzeba wyczekiwać, zapisując się dwa lata wcześniej – a jest to konieczne jeśli chcemy zrobić nurkowanie typu „live aboard” – wzmaga napięcie i podniecenie związane z jednym z najbardziej ekscytujących doświadczeń, jakie można przeżyć pod wodą. Laguna Truk ma wiele do zaoferowania – od bujnego życia morskiego po głęboką penetrację wraków. Chociaż jest tu tylko kilka wraków okrętów wojennych, liczne pozostałości statków handlowych wspierających flotę nadają temu miejscu atmosferę świata duchów i inspirują do zajrzenia w przeszłość.

Liczne wraki spoczywają tu w ciszy na głębokościach 10 do 60 m, a kilka z nich znacznie głębiej. Ze względu na charakter laguny większość wraków leży praktycznie jeden obok drugiego, dzięki czemu można bardzo prosto nurkować na wielu z nich w ciągu jednego dnia. Ochrona rafy powoduje, że woda jest tu spokojna, co w połączeniu z jej wysoką temperaturą doprowadziło do intensywnej kolonizacji płytszych wraków przez korale o jaskrawych barwach i żyjątka morskie ciekawsze niż na innych rafach. Najlepszy sposób na poznanie tego skupiska wraków to nurkowanie typu „live aboard” i najlepszym wyborem jest tu Truk Odyssey, na której jest oferowane wyżywienie dla 16 nurków. Odyssey to fantastyczna łódź z wyżywieniem wysokiej jakości oraz przekąskami wykładanymi po każdym nurkowaniu. Przewodnicy i kapitan są bardzo doświadczeni i dostosują trasę do umiejętności i doświadczenia grupy, wykazując dużą elastyczność w przypadku specyficznych wymagań.

[Rozmiar: 75204 bajtów]
fot. : Mike Asplin
Wielokrotne nurkowanie na tym samym wraku oznacza, że można spokojnie zbadać różne sekcje, przeprowadzić głęboką penetrację maszynowni albo po prostu cieszyć się morskim życiem na częściach zewnętrznych. Fotografom dało to wyjątkowy luksus ponownego odwiedzania ciekawszych miejsc po wstępnym rozpoznaniu, stosując różne obiektywy i różne techniki. Możliwość znalezienia się bezpośrednio nad statkiem i zanurzenia z tyłu było wyjątkową przyjemnością, dzięki ominięciu irytacji i niewygody, z jaką wiąże się korzystanie z łodzi typu zodiac. Plan dnia zakładał pobudkę o 6 rano, śniadanie a następnie odprawę o 7.30. Nurkowanie zaczynało się o 8 rano, z 4 lub 5 okazjami w ciągu dnia. Jednak po przekazaniu na odprawie niezbędnych informacji o wraku przewodnicy okazywali większą wyrozumiałość względem par przyjaciół nurkujących według własnego rozkładu, co oznaczało, że fotografowie mogli uzyskać swoje ujęcia, zanim widoczność pogorszyła się wskutek obecności innych nurków.

W ciągu tygodnia można zwiedzić zaledwie ułamek z ogólnej liczby 52 wraków, jednak daje się tu zauważyć znaczną różnorodność, a każdy z nich ma oddzielną, zapadającą w pamięć osobowość. Na Yamagiri Maru dokonaliśmy makabrycznego odkrycia głęboko w maszynowni – była tam czaszka członka załogi wtopiona w kadłub statku przez ogień pożaru. Była to jedna z wielu pozostałości znajdowanych na wrakach w lagunie Truk, które powodują podnoszenie kwestii, czy nurkowie powinni naruszać spokój takich miejsc. Fakt, że mężczyźni, którzy tutaj zginęli, walczyli po stronie przeciwnika, z pewnością nie powinien wpływać na to, jak są traktowani później. Chociaż dokonano już kilku wydobyć, ostatnie prośby o kolejne najwyraźniej zostały odrzucone przez rząd Chuuk. Przypuszczalnie japońscy turyści stanowią ważne źródło dochodu i jeśliby przeniesiono szczątki poległych, mogłoby to zostać przerwane. Dla Japończyków wraki są cmentarzyskiem poległych na wojnie i ciągła obecność nurków wywołuje ich sprzeciw. W przeciwieństwie do nich okręty aliantów, na których także ludzie tracili życie, są klasyfikowane jako grobowce wojenne i rzadko można tam nurkować, a jeśli już, to z wielką rozwagą i ostrożnością. Nie wiadomo, ilu marynarzy zginęło, jednak na podstawie poziomu zniszczeń uwidocznionego teraz pod wodą można wnioskować, że niewielu przetrwało furię amerykańskich ataków.

Shinkoku Maru to jeden z największych i najbardziej zadziwiających wraków na lagunie. Znaczne części statku znajdują się w płytkiej wodzie i dlatego jest idealny do wielokrotnych nurkowań, w tym do widowiskowych nurkowań nocnych i przeszukiwania fantastycznej sztucznej rafy, która wyrosła na jego masztach i nadbudowie. Można tu znaleźć praktycznie każdy delikatny odcień koralu oraz duże grupy ryb garbikowatych, ryb motyli (chetonikowatych) i ryb-klaunów oraz obfitość innych gatunków rafowych. Szare rekiny rafowe krążyły blisko wraku, podpływając czasami, aby przyjrzeć się nurkom. Obecne były również duże ławice makreli. Jeśli ktoś lubi więcej adrenaliny, można się dostać do wnętrza wraku w kilku miejscach, jednak zdecydowanie zalecamy skorzystanie przy tym z pomocy jednego z przewodników, ponieważ na niższych poziomach panuje całkowita ciemność w połączeniu z zalegającymi zwałami szlamu. Mostek i nadbudowę można łatwo zwiedzać. W lecznicy na stole operacyjnym leżały ludzkie szczątki, przewodnicy wyjaśnili, że jakiś nurek, chcąc zrobić makabryczny dowcip, poskładał z części kompletny szkielet i ułożył go na stole, ale później rozebrano tę ekspozycję.

[Rozmiar: 82133 bajtów]
fot. : Mike Asplin
Fujikawa Maru jest w czołówce najlepszych wraków na świecie, ponieważ leży w pozycji bliskiej naturalnej, znajduje się w obrębie głębokości nurkowania sportowego, pozwala na wejście głęboko do wnętrza i ma fascynujący ładunek. Głęboka penetracja maszynowni i warsztatu jest konieczna, aby zobaczyć słynny kompresor „R2D2” oraz wiele narzędzi. Zejście niżej na trzeci poziom można wykonać tylko z doświadczonym przewodnikiem, ponieważ jest tam bardzo ciemno, a upiorną ciszę przerywa tylko dźwięk własnego oddechu. Wyobraźnia szaleje - z obrazami żeglarzy, którzy dawno odeszli... jednak warto zobaczyć drewniany telefon i perfekcyjnie zachowaną maskę gazową. Nawet ludzie nie cierpiący na klaustrofobię przyznali, że trochę się denerwowali! Kolejną unikalną atrakcją był Hold No. 2, gdzie kadłuby i skrzydła pewnej liczby myśliwców Zero spoczywają na dnie, stwarzając okazję do zrobienia oszałamiających fotografii. Fujikawa Maru jest także jednym z nielicznych wraków mających na pokładzie łazienki w stylu „onsen”, takie jak w typowym japońskim gospodarstwie domowym. Najpierw myto się na zewnątrz, a potem, gdy było się już czystym, moczono się w gorącej wodzie, dzięki takiej kolei rzeczy z wody w łazience korzystało wielu marynarzy.

Chociaż już od dwóch lat wiedziałem, czego się spodziewać pod wodą, nurkowanie na Truk przerosło moje oczekiwania. Każde nurkowanie było inne – z ogromnymi okrętami, malutkimi przedmiotami osobistymi, ciemnymi maszynowniami, kolorowymi koralami oraz obfitym życiem morskim konkurującym o miano przeboju dnia. Poza wrakami była okazja nurkowania z dużą liczbą szarych rekinów rafowych zanęconych dużym zamrożonym tuńczykiem, co stało się jak lukier na cieście – pięknym ukoronowaniem tygodnia. Mieliśmy także szczęście i popływaliśmy z grupą 10-12 delfinów, które wydawały się autentycznie zaintrygowane naszą obecnością. Wynurzanie się z delfinami skaczącymi nad głową sprawiało, że było to cudowne i czarująco unikalne wydarzenie. Niestety czas, lokalni rybacy i nierozważne nurkowanie stopniowo odciskają swój ślad na tych wspaniałych wrakach, miejmy jednak nadzieję, że będą one dalej dostarczać oszałamiających wrażeń przez wiele lat w przyszłości.

Notka historyczna
Zaangażowanie Japonii w Mikronezji daje się prześledzić wstecz do wczesnych lat I wojny światowej, kiedy niemieccy najeźdźcy nękali statki aliantów na Morzu Wschodniochińskim, startując ze swoich kolonialnych baz wypadowych na wyspach. Japończyków poproszono o przyłączenie się do alianckich wysiłków wojennych i stało się to dla nich doskonałą wymówką, aby poszerzyć swoją sferę wpływów na Pacyfiku. Japonia zajęła wiele niemieckich wysp w Mikronezji i zaczęła je eksploatować. Wkrótce zaczęto się podejrzliwie odnosić do japońskich intencji, ponieważ Japończycy zabronili wstępu wszystkim obcym statkom oraz odmówili udzielenia pomocy w innych rejonach działań wojennych. Po wojnie Japonii przyznano prawo zarządzania wyspami, pomimo amerykańskich protestów, pod warunkiem ich demilitaryzacji. Japonia natychmiast zaczęła eksploatować wyspy zgodnie z własnymi interesami oraz czyniąc z miejscowej ludności obywateli trzeciej kategorii, wszystko wbrew ustaleniom udzielonego im prawa do zarządzania wyspami. Jednakże aż do lat trzydziestych XX w. skupiono się na handlu i turystyce, doprowadzając do rozbudowania obiektów portowych oraz pierwszej bazy wodolotów.

Około 1937 r. wygasły zawarte po I wojnie światowej międzynarodowe porozumienia ograniczające ekspansję militarną, a Japonia zaczęła rozbudowywać w znaczący sposób obiekty służące do komunikacji oraz obszary wojskowe. W 1941 r. Truk był domem nie tylko dla 4 Floty Mandatowej, ale także stanowił kwaterę główną Połączonej Floty, odpowiedzialną za plan i wykonanie ataku na Pearl Harbor. Truk idealnie nadawał się na bazę morską, stanowiąc atol o średnicy 40 mil z tylko 5 żeglownymi przejściami, jednak o głębokości dochodzącej do 100 m. Mógł łatwo pomieścić całą flotę i miał wystarczająco dużo wysepek, aby można tam było umieścić działa obrony przybrzeżnej oraz startujące z lądu bombowce/myśliwce. Strategiczna lokalizacja oraz duże ośrodki napraw sprawiały, że była to najważniejsza japońska baza poza samą Japonią. Na krótko przed atakiem Amerykanów laguna mieściła około 100 okrętów, w tym superpancerniki Yamato i Musashi wyposażone w 18-calowe działa, oraz 370 samolotów różnych typów.

[Rozmiar: 78821 bajtów]
fot. : Mike Asplin
Alianci dobrze zdawali sobie sprawę z przygotowań Japończyków, jednak wywiad nie miał zbyt dobrego rozeznania jeśli chodzi o siłę obronną wysp. W styczniu 1942 r. australijski zwiad z powietrza dostarczył niewiele informacji poza potwierdzeniem znaczącego zagrożenia wodnego i powietrznego, jednak następujące po tym ataki bombowców wyrządziły niewielkie szkody. Dopiero 3 lutego 1944 r. Amerykanie przeprowadzili udane przeloty zwiadowcze, przygotowując się do inwazji z morza. Zdjęcia pokazywały ogromną ilość okrętów, w tym lotniskowce i pancerniki. Operacja „Hailstone” została w pośpiechu rozplanowana na nowo, tak aby uwzględnić jedynie najszybsze i najsilniejsze okręty floty USA, mając nadzieję na decydujące zwycięstwo w bitwie. Siły te obejmowały 9 lotniskowców z ponad 500 myśliwcami, bombowcami nurkującymi oraz samolotami torpedowymi. Niestety japoński admirał Koga przewidział to i wysłał wszystkie większe jednostki z laguny w podróż w jedną stronę do Japonii. Pomimo tego, gdy Amerykanie rozpoczęli ataki 17 lutego 1944 r., znaleźli 60 zakotwiczonych jednostek, z których większość stanowiły statki handlowe - albo w trakcie napraw po atakach amerykańskich łodzi podwodnych, albo w trakcie rozładunku sprzętu wojskowego dla lokalnej obrony. W ciągu dwóch dni ataków, które później nastąpiły, zatopiono 45 statków, w tym sześć średniej wielkości okrętów wojennych oraz pewną liczbę statków pomocniczych. Dodatkowo zostało zniszczonych ponad 270 samolotów, przez co wyspy stały się praktycznie bezbronne wobec ataków z powietrza. Z powodu wyrządzonych szkód baza straciła wartość militarną i Amerykanie nie przeprowadzili inwazji.

Informacje dla turystów
Truk Odyssey można bezpośrednio zarezerwować w cenie obowiązującej na rok 2009, wynoszącej 2.795 dolarów za jedną lub dwie osoby na czas nurkowania, Nitrox wliczony. Dodatkową noc w Blue Lagoon Resort opłaca się oddzielnie.

Gdzie to jest
Nazwa Truk Lagoon została zmieniona na Chuuk State po utworzeniu Stanów Federalnych Mikronezji w roku 1979. Chuuk leży około 500 mil na południowy wschód od Guam i 500 mil na północny wschód od Papui - Nowej Gwinei.

Jak tam dotrzeć
Continental Micronesia lata 3 do 4 razy w tygodniu z Guam i Honolulu, jednak najlepiej wybrać lot bezpośredni, zamiast korzystać ze „skoczka międzywyspowego” (ang. „island hopper”). Loty na Guam wyruszają z Seulu, Bangkoku oraz Tokio, zaleca się unikać opcji z Manilą. Należy założyć poświęcenie trzech dni na podróż, bez względu na to, jaką trasę wybierzemy.

Wymagania wizowe
Paszport ważny 120 dni oraz bilet powrotny, bez wizy.

Kiedy wyruszyć
Generalnie będzie padać więcej w miesiącach letnich – lipcu, sierpniu i wrześniu. Bardziej suche miesiące to styczeń, luty i marzec. Silniejsze wiatry występują stale od stycznia do kwietnia, podczas gdy najspokojniejszy czas w roku to okres od czerwca do lipca. Widoczność jest zwykle lepsza w zimie (styczeń – kwiecień), kiedy waha się od 50 do 80 stóp. Jest ona najgorsza późnym latem lub wczesną jesienią (sierpień – październik), kiedy mieści się w granicach 30-60 stóp. Nie ma zbyt wielkiego wyboru, ale optymalny jest marzec/kwiecień.

Zdrowie
Są tylko 3 komory dekompresji FSM, a personel ma tylko niewielkie doświadczenie w pomocy nurkom po urazach. Certyfikaty szczepienia przeciwko żółtej febrze i cholerze są wymagane, jeśli przybywamy z rejonu, w którym te choroby występują.

Operatorzy turystyczni

Dive Tours - www.divetours.co.uk

Truk Odyssey - www.trukodyssey.com

Continental Airlines - www.continental.com

Wraki i główne atrakcje
Wrak Tonaż Długość (m) Głębokość (m) Typ Atrakcje
Kiyosumi Maru 8.614 133 21-37 Uzbrojony handlowy Dziury po torpedach
Yamagiri Maru 6.438 134 9-37 Wojenny pomocniczy Wiązki X, czaszka, pociski 14-calowe
Fumizuki Destroyer 1.590 98 29-38 Niszczyciel typ Mutsuki Działa 4,7 cala, elegancki kształt
Shinkoku Maru 10.020 153 10-37 Tankowiec Miękkie korale, ryby rafowe, nocne nurkowanie
Hoki Maru 7.112 137 27-50 Wojenny pomocniczy Ciężarówki i spychacze
Fujikawa Maru 6.938 133 12-35 Transportowiec samolotów Maszynownia i warsztat, myśliwce
Nippo Maru 3.764 108 27-50 Zaopatrzenie w wodę Zbiornik, działa, mostek
Unkai Maru 3.220 101 15-36 Wojenny pomocniczy Komin, sztućce z mesy
Heian Maru 11.614 155 12-37 Holownik łodzi podwodnych Torpedy, nazwa na kadłubie, peryskopy
Kensho Maru 4.862 117 18-40 Wojenny pomocniczy Maszynownia i warsztat
Betty Bomber 15-18 G4M1 Model 12 Odłączone silniki

 
przekaż znajomemu drukuj strony: 1 2 [-->] 
poprzednie artykuły  
2008-12-23 Rudi Stankiewicz Filipiny - wyspa Busuanga
2008-12-23 Marcin Trzciński Meksyk - w głębi Cenotów
2008-12-23 Gerald Nowak Archipelag Galapagos - gdzie dzikie zwierzęta jedzą z ręki
2008-11-11 Katarzyna Battenfel Królestwo Madagaskaru
2008-10-27 Zbyszek Greźlikowski Fascynująca dziura
2008-09-23 Marcin Trzciński Polowanie na ślimaki
2008-08-25 Alpejskie klejnoty
2008-08-25 Sebastian Rosiak Wraki francuskiej Riwiery
2008-07-22 Alena i Dietmar Steinbach Wraki w jeziorze Werbellin
2008-07-22 Karol Piętka Saksonia - kamieniołom Sparmann
2008-07-21 Marcin Trzciński Jezioro Байкал (Bajkał)
2008-06-24 Piotrek Gliszczyński Rybaki
baza nurkowa nad j. Łańskim
2008-06-23 Amar i Isabelle Guillen D-day
nurkowanie w Normandii
2008-05-16 Marek Rokowski Wrak frachtowca „Cedar Pride”
2008-04-21 Andrzej Kruczkowski Safari nurkowe - Sudan
opinie (0)
dodaj swoją opinię
 IE: 5.5 ::: N: 7.0 redakcja prawa autorskie | reklama Infoman